środa, 1 marca 2017

Galopujący konik...

Witam Was. Dzisiaj przychodzę do was z moim
koniem. Będzie jeszcze drugi do kolekcji, ale nwm kiedy
będzie gotowy bo mam kilka prac, które muszę dość
szybko skończyć. Nwm czy wam pisałam, ale
zaczęłam haftować tęczowego kota. I muszę na szybko
wyhaftować pamiątkę chrztu dla mojego siostrzeńca,
ale o tym wkrótce.
 
 
Pozdrawiam Was gorąco
i do napisania. :*
 
 


4 komentarze:

  1. Cudowny konik! Moja córeczka byłaby nim oczarowana!

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękny, wygląda jak żywy ;) Rewelacyjna praca ;)

    OdpowiedzUsuń